xME
NU
jadwisia sheep

Sesja ślubna w Kampinosie

Z Martą i Michałem zaplanowaliśmy sesję bladym świtem. Sesja ślubna w Kampinosie była marzeniem Marty. W październiku blady świt przychodzi późno i trwa długo to zdecydowanie nam sprzyjało. Na dodatek poranne mgły rozlały się jak mleko więc bez najmniejszego problemu mogliśmy bez zrywania się o bezlitosnej porze zacząć sesję. Zwłaszcza, że po sobotnim ślubie Marta z Michałem mieli jeszcze lekką zadyszkę. Chłodne powietrze znakomicie przypomina po co się wybraliśmy do lasu, więc cała nasza czwórka wyposażona w silną motywację zmobilizowała się i błyskawicznie zaczęliśmy fotografować, żeby nie zamarznąć od wilgoci.

Sesja ślubna w Kampinosie

Nasze pary czasami wiedzą od razu gdzie chcą swoją sesję poślubną. Czasami to miejsce tuż obok ich domu, a czasami drugi koniec Polski czy świata. Z naszymi parami przemierzamy regularnie kraj od sesji w górach po sesje ślubne nad morzem. Sporo par też decyduje się na zagraniczną sesję ślubną. Marta i Michał nie mieli wątpliwości. Swoje miejsce mieli upatrzone od dawna. My sami w Warszawie często nie bywamy, zwykle przy okazji ślubów, sesji i warsztatów, więc dla nas każde miejsce jest jak nowe. Dla wielu mieszkańców stolicy może zbyt oczywiste, ale dla nas jest niczym odkrywanie świata przez pięciolatka. Kampinos bardzo nas urzekł. Może to pora roku, a może to pora dnia, a może wszystko razem. Chętnie byśmy się tam zaszyli z kawą, kocem, poduchą i książką.

Sesja ślubna o poranku

Sesje o takich porach mają niesamowity urok. Nie ma kompletnie nikogo. Czasem słychać ptaki. W unoszących się mgłach wyczuwa się jeszcze chłód nocy. Na szczęście zakochanym ludziom chłód nie przeszkadza. Zawsze mają swoje sposoby na to żeby się ogrzać. Dodatkowo Marta miała jeszcze futro. Sam Kampinos jest może z pozoru prosty i spokojny – w końcu las jak las, ale w jesiennej aurze odrobinę tajemniczy. W sesji nie chodzi o nie wiadomo jak wyszukane miejsce. To wy jesteście sercem tej sesji. Miejsce im bardziej bliskie Waszym sercom tym lepiej.

Od tego ślubu i sesji minęło już sporo czasu a kiedy patrzymy na ten zielony kolor dalej w myślach powtarzamy – ale czad, genialny, czemu tyle czasu nam zielony przeszkadzał.
Marta na sesję zabrała także swój zielony bukiet ślubny. Bukiet ślubny bez kwiatów. Jak się dobrze przyjrzycie nie znajdziecie tam pół kwiatu. Kto powiedział, że tak nie można. W sumie ciekawi jesteśmy jak długo w tym stanie przetrwał, czy dłużej niż kwiatowe…

plener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosieplener ślubny w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja ślubna w kampinosiesesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawasesja poślubna warszawa

0 ilość komentarzy
Dodaj komentarz

Nie dodałeś/łaś wcześniej komentarza Wypełnij pola *

    Fotodziwaki.pl
    fotodziwaki facebookfotodziwaki facebook
    fotodziwaki instagramfotodziwaki instagram
    fotodziwaki pinterestfotodziwaki pinterest
    fotodziwaki twitterfotodziwaki twitter

    Korzystamy z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
    O polityce prywatności i ciasteczkach przeczytasz - TUTAJ