xME
NU
jadwisia sheep

Jak wygląda praca nad pojedynczym ślubem

Nasz praca z parą zaczyna się już na pierwszym spotkaniu. Chcemy poznać oczekiwania naszych par zarówno co do zdjęć jak i tego jak wyobrażają sobie dzień swojego ślubu. Potem przed ślubem omawiamy przebieg dnia, w razie potrzeby dostosowujemy czasówkę. Po wielu latach i set ślubach wiemy co, kiedy i w jakich warunkach najlepiej zorganizować.
W dniu ślubu część najważniejsza – fotografujemy. A potem ten mityczny postprocess. Czyli siada fotograf z kawą i dzieje się magia.

Jak ta magia wygląda? – Jak wygląda praca nad pojedynczym ślubem

Nasi rodzice myślą, że siedzimy w wygodnym dresie na kanapie przerzucając kolejne kanały na pilocie a kołowrotek się kręci i robi wszystko za nas. Pojęcia nie mamy skąd mają takie wyobrażenie ale wygląda to jednak zupełnie inaczej.

001-praca-fotografa-po-slubie003-praca-fotografa-po-slubie 

  • Wyciągamy karty z aparatu, magiczną tabelkę z milionem kwadracików i zaczynamy zgrywanie. Backup materiału jest bardzo ważny i robimy go najszybciej jak to możliwe, często zaraz po powrocie do domu – warunek nie jesteśmy pół przytomni, bo wtedy o pomyłki aż się prosi.
  • Kiedy wszystko co na kartach zgadza się z tym co na dysku – zmieniamy nazwy plików – tak aby wiedzieć które zdjęcia są z którego aparatu. Gdyby pojawiły się błędy od razu możemy szybko zweryfikować, który aparat i która karta.
  • A potem backup na 4 niezależne dyski – mhm wiemy mamy paranoję.
  • Importujemy zdjęcia poszukując pierwszych perełek na zapowiedź, oddzielamy zdjęcia rodzinne i portretowe od pozostałych i wydzielamy kolejne etapy dnia.
  • Dzięki podziałowi całości materiału na mniejsze części możemy sprawnie zacząć etap selekcji. Odrzucamy zdjęcia nieudane, poruszone, źle naświetlone. W kolejnym etapie wyrzucamy powtórzenia, głupie miny i wpadki.
  • Ostatni etap selekcji odbywa się już przy obróbce w Lightroomie. Tu najłatwiej wyłapać zamknięte oczy czy grymas twarzy, którego nie było widać w mniejszym rozmiarze.
  • W Lightroomie obróbka również podzielona jest na etapy – takie same jak przy selekcji. Dzięki temu idealnie widać te same sytuacje obok siebie i łatwiej zapanować nad kolorem.
  • Po skończonej obróbce redukujemy ilość podkatalogów i zaczynamy najdłuższy etap – układamy kolejność ślubnej historii. Nie zawsze zdjęcia powstają w takiej kolejności jak byśmy chcieli, więc na samym końcu musimy nadać wszystkiemu chrnologię.
  • Po opuszczeniu Lightrooma zdjęcia czeka jeszcze final touch w Photoshopie. Ostatnie poprawki kolorystyczne i delikatny retusz.
  • Potem standardowo – backup – tym razem plików po selekcji i obrobionych – na 4 dyski.
  • Na koniec zostaje wybranie muzyki, przygotowanie prezentacji i zaprojektowanie albumu.

Kolejne etapy najczęściej oddzielamy przerwą, aby niczego nie przeoczyć i z dystansem spojrzeć na całość.
Jeśli kolejnego dnia nie chcemy niczego zmienić możemy umawiać spotkanie z parą lub wysyłać prezentację na wieczorny seans przy winie.

002-praca-fotografa-po-slubie 

Często nas pary pytają ile zajmuje nam obróbka. Z pozoru proste pytanie bo jeśli zebrać to wszystko w czasie to kilkadziesiąt godzin.
Tylko to nie jest wszystko co zajmuje czas. Prozaicznych rzeczy nie liczymy takich jak jedzenie, spanie i ogarnianie domu – to robimy wszyscy, poza tym spanie jest dla mięczaków. Teorię o spaniu potwierdzamy kiedy o 3 nad ranem jemy śniadanie przed sesją o wschodzie słońca.
I to jest jedna z tych rzeczy na które musimy wygospodarować czas pomiędzy pracą nad fotoreportażem ze ślubu. Sesja zajmuje od godziny do 3-4 z przejazdami. Czasami cały dzień, a czasami 3 dni. Wszystko zależy gdzie jedziemy – czy do pobliskiego lasu czy na drugi koniec europy. Po sesji procedura identyczna – zgranie plików, zmiana nazw, backup, selekcja, obróbka, chronologia, final touch.

004-praca-fotografa-po-slubie

Czym my się jeszcze zajmujemy tak na prawdę

  • Spotykamy się z parami – tymi zupełnie nowymi i z tymi, które mają za chwilę ślub, a także z tymi już po ślubie, kiedy ustalamy projekt albumu i kiedy odbierają gotowe albumy i powiększenia.
  • Odpisujemy na maile i wiadomości, wprowadzamy poprawki do projektów albumów
  • Przygotowujemy zamówienia albumów, obrazów, odbitek – jak się pomylimy – katastrofa
  • Szukamy nowych rozwiązań – najczęściej zimą ale w często i w środku sezonu, bo wpadnie nam do głowy genialny pomysł i chcemy od razu wprowadzić go w życie
  • Przygotowujemy materiały do mediów społecznościowych, planujemy i przygotowujemy treści na bloga, przygotowujemy reklamy i strategię marketingową dla naszej marki, dbamy o pozycjonowanie strony
  • Próbujemy zapanować nad budżetem, księgowością, nowymi przepisami, przelewami, porządkiem w dokumentach firmy i kalendarzem sesji.

Mimo, że jest nas do tego dwójka czasami doba jest po prostu za krótka. Zdarza się że czasu wystarczy na zgranie i zabezpieczenie materiałów, bo wyjeżdżamy dalej w Polskę na kolejny ślub albo sesję. W tym wszystkim znajdujemy czas dla siebie, na przeczytanie książki, pójście na spacer, na siłownię, zregenerować się w rękach fizjoterapeuty, na dwa dni zaszycia się w lesie.
To właśnie dlatego oddajemy zdjęcia do 90 dni i praktycznie zawsze dużo przed czasem.

0 ilość komentarzy
Dodaj komentarz

Nie dodałeś/łaś wcześniej komentarza Wypełnij pola *

    Fotodziwaki.pl
    fotodziwaki facebookfotodziwaki facebook
    fotodziwaki instagramfotodziwaki instagram
    fotodziwaki pinterestfotodziwaki pinterest
    fotodziwaki twitterfotodziwaki twitter

    Korzystamy z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
    O polityce prywatności i ciasteczkach przeczytasz - TUTAJ